Niespodzianki nie było. W szóstej kolejce KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn Stal Nysa pewnie pokonała KPS Siedlce 3:0 (25:14, 25:16, 25:21). To szóste zwycięstwo nyskich siatkarzy w tym sezonie, którzy z kompletem punktów liderują w tabeli rozgrywek. MVP spotkania wybrany został Łukasz Łapszyński.

Początek spotkania dobrze rozpoczęli gospodarze (4:0, 7:2). Przy stanie 10:4 o czas poprosił trener drużyny z Siedlec – Mateusz Grabda. Po przerwie świetnym blokiem popisał się środkowy Stali Nysa – Maciej Zajder. W dalszej części seta gra toczyła się pod dyktando Stalowców, którzy prezentowali się znakomicie (14:5). Stal Nysa dominowała na parkiecie przez całą partię, nie pozwalając nawet zbliżyć się do siebie przeciwnikom (21:9). Seta zakończył punktowy blok Bartosza Bućko (25:14).

Drugi set również rozpoczął się od dobrej gry gospodarzy (4:2), którzy szybko przejęli kontrolę nad przebiegiem tej partii. Przy stanie 7:2 o pierwszą przerwę poprosił trener gości – Mateusz Grabda. Po czasie, siedlczanie zmniejszyli stratę do dwóch punktów (7:5). Gospodarze za sprawą dobrej dyspozycji Macieja Zajdera w polu serwisowym szybko ponownie odskoczyli na pięć punktów (12:7). Przy stanie 12:10 o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Po przerwie gospodarze znów powiększyli przewagę (15:11). Siedlczanie jednak nie odpuszczali i po chwili na tablicy widniał wynik 16:14. Stal Nysa jednak ponownie przejęła kontrolę nad przebiegiem spotkania i po raz kolejny objęła wysokie prowadzenie (20:15).  Tej straty gościom już nie udało się odrobić. Seta zakończyła punktowa zagrywka kapitana Stali Nysa – Patryka Szczurka (25:16).

Początek trzeciej partii rozpoczął się po myśli drużyny z Siedlec, która po raz pierwszy objęła w tym spotkaniu prowadzenie (2:5). Gospodarzom udało się zniwelować stratę do jednego punktu (6:7), by za chwilę wyrównać wynik (8:8). Po punktowym bloku Stalowców i asie serwisowym Patryka Szczurka, gospodarze objęli czteropunktowe prowadzenie (14:10). Siedlczanie nie odpuszczali i przy stanie 15:14 o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Po przerwie goście doprowadzili do wyrównania (16:16), a nawet objęli jednopunktowe prowadzenie (16:17). Końcówka seta zapowiadała się emocjonująco – żadna ze stron nie odpuszczała (20:20). Punktowy blok Bartosza Krzyśka poderwał Stalowców do gry (23:21). Seta zakończyła punktowa zagrywka gospodarzy (25:21).

Kolejne spotkanie siatkarze Stali Nysa rozegrają na wyjeździe. 24 października we Wrocławiu zmierzą się z miejscową Gwardią.


Stal Nysa S.A. – KPS Siedlce 3:0 (25:14, 25:16, 25:21)

Stal Nysa: Zajder (8), Bućko (9), M’Baye (3), Krzysiek (12), Szczurek (4), Łapszyński (11), Dembiec (L) oraz Długosz (1), Mucha (2), Schamlewski (1)

KPS Siedlce: Napiórkowski (11), Adamczyk, Nowak (1), Sawicki (5), Woźnica (4), Gulak (3), Biniek (L) oraz Laskowski (1), Maziarz (4), Bieńkowski (3), Wójcik (2), Zugaj (1)