Po raz kolejny kibice w Nysie udowodnili, że można na nich liczyć i bardzo licznie zgromadzili się w Hali Nysa aby obejrzeć pojedynek Stali z legendarnym AZS-em Częstochowa. Nie zawiedli również siatkarze i w przekonującym stylu pokonali rywali 3:0.

Początek spotkania to doskonała praca w systemie blok-obrona naszego zespołu. Po bloku Macieja Zajdera i asie serwisowym Patryka Szczurka na tablicy wyników widniał już wynik 6:0. Gra toczyła się pod dyktando zawodników w żółto-niebieskich strojach i po bloku Łukasza Kaczorowskiego przewaga powiększyła się już do 9 punktów (11:2). Dwoił się i troił Dawid Murek próbując motywować swoich młodszych kolegów do lepszej gry ale Stalowcy nie pozwalali się rozpędzić akademikom – as serwisowy Kamila Długosza i mieliśmy 12 punktową przewagę (17:5). Seta potężnymi zagrywkami zakończył Maciej Zajder.

Druga odsłona rozpoczęła się od skutecznego ataku z prawego skrzydła bardzo dobrze znanego w Nysie Mateusza Piotrowskiego. Nasi siatkarze nie chcieli jednak oddawać inicjatywy gościom i przy zagrywce Bartosza Bućko podtrzymaliśmy serię dobrych obron i skutecznych kontrataków (4:1). Następnie dwa asy serwisowe Kaczorowskiego i zdawało się, że ten set może wyglądać podobnie do pierwszego (8:3). Gra toczyła się punkt za punkt, po stronie AZS-u wciąż skuteczny był Piotrowski (13:8). Wynik 21:16 zwiastował, że zbliżamy się do końca tej partii jednak wtedy przebudzili się akademicy i przy zagrywce Sławka Stolca zmniejszyli przewagę do 2 punktów (21:19). O pierwszy czas w tym meczu poprosił trener Krzysztof Stelmach. Zaczął się wtedy niemały rollercoaster ponieważ odzyskaliśmy przewagę na 24:20 po to by za moment dać nadzieje drużynie z Częstochowy (24:23). Ostatnie słowo należało jednak do naszych siatkarzy i po skutecznym ataku z lewego skrzydła Kamila Długosza sędzia oznajmił zmianę stron.

Trzeci set to wyrównany początek po obu stronach siatki (3:3). Za moment na zagrywkę powędrował wracający po kontuzji Kaczorowski i mieliśmy pierwsze w tym secie prowadzenie (6:3). Doskonale w obronie tego dnia spisywał się cały zespół ale na szczególne wyróżnienie zasługiwał libero – Mateusz Czunkiewicz, który raz za razem pozwalał swojemu zespołowi wyprowadzać skuteczne kontrataki (11:5). Bardzo dobre zawody w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła grał także Bartosz Bućko, którego kibice oklaskiwali po spektakularnych próbach obron przy bandach reklamowych. Ciężką przeprawę akademicy mieli także za sprawą Moustaphy M`Baye, który wielokrotnie popisywał się skutecznym blokiem (18:12). Końcówka seta bez historii i po dwóch punktach zdobytych przez wcześniej wspomnianego Mustiego wygrywamy 25:16.

Jak mawiał klasyk – „tu za dobrą grę tu należy wyróżnić tu zespół” 😉 . Natomiast MVP spotkania wybrany został kapitan Stali Nysa – Patryk Szczurek