W wielkich derbach Opolszczyzny górą Stal Nysa. Pewnie wygrywamy z Mickiewiczem Kluczbork 3:0 (25:18, 25:21, 25:20). To jedenaste zwycięstwo z rzędu w trwającym sezonie KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. MVP spotkania wybrany został Łukasz Łapszyński.

Początek spotkania dwupunktowym prowadzeniem rozpoczęła drużyna Stali Nysa (0:2), ale gospodarze szybko wyrównali wynik. Asem serwisowym popisał się Artur Pasiński i to kluczborczanie objęli prowadzenie (4:3). Później gra toczyła się wyrównanie (7:7, 10:10). W dalszej części seta to Stalowcy przejęli inicjatywę i objęli dwupunktowe prowadzenie (12:14). Przy stanie 13:16 o pierwszą przerwę w tej partii poprosił trener Mickiewicza Kluczbork – Mariusz Łysiak. Po czasie to jednak goście utrzymywali dominację, zdobywając kolejne punkty. Przy stanie 15:21 o drugą przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarzy. Po czasie, siatkarze Mickiewicza Kluczbork zdobyli co prawda punkt, ale popełnili również błąd w zagrywce. Tym samym odpowiedział Bartosz Bućko, a na tablicy wyświetlał się wynik 17:22. Inauguracyjną partię spotkania zakończył atak Bartosza Krzyśka (18:25).

Początek drugiej partii był wyrównany (3:3), ale po chwili kluczborczanie objęli trzypunktowe prowadzenie. Po punktowym bloku Stali Nysa strata stopniała do jednego punktu, a dzięki obronie Mateusza Czunkiewicza był już remis po 6. Nie trwało to jednak długo, bowiem kluczborczanie znów objęli prowadzenie, a przy stanie 9:6 o pierwszą przerwę poprosił trener Krzysztof Stelmach. Po czasie przewaga siatkarzy z Kluczborka utrzymywała się (11:8), ale po punktowym bloku po raz kolejny zmniejszyła się do jednego punktu. Gdy nysianie doprowadzili do remisu o czas poprosił trener gospodarzy – Mariusz Łysiak. Po przerwie gospodarze znów wyszli na prowadzenie. Przy stanie 15:12 o drugi czas poprosił Krzysztof Stelmach. Po przerwie Stalowcy zdobyli trzy punkty z rzędu i po raz kolejny doprowadzili do remisu, a nawet objęli prowadzenie (17:19). Asem serwisowym popisał się Vladislav Loshakov i tym razem to kluczborczanie doprowadzili do wyniku remisowego (19:19), ale tylko na chwilę. Kontrolę nad meczem zaczęli przejmować goście i do swojego konta dołożyli trzy punkty (19:22), a o czas poprosił trener Mickiewicza Kluczbork. Nic to jednak nie dało, bowiem druga partia również padła łupem Stali Nysa (21:25).

Trzeciego seta lepiej zaczęli gospodarze (4:2). Utrzymywali prowadzenie (7:5, 10:8). Stalowcy doprowadzili do remisu po 10, ale kluczborczanie znów odskoczyli na dwa oczka (12:10). Asem serwisowym popisał się Bartosz Krzysiek i po raz kolejny na tablicy wyświetlał się wynik remisowy (12:12). Gdy siatkarze Stali Nysa objęli prowadzenie, o pierwszy czas w tej partii poprosił trener Mariusz Łysiak. Stalowcy dobrze spisywali się w polu serwisowym – Łukasz Łapszyński zanotował na swoim koncie asa serwisowego, wyprowadzając żółto-niebieskich na dwupunktowe prowadzenie (13:15). Siatkarzom z Kluczborka wynik zaczął wymykać się z rąk, a nysianie z każdą piłką się rozkręcali (14:18). Podopieczni Krzysztofa Stelmacha kontrolowali wynik, utrzymując bezpieczną przewagę (17:21). Kluczborczanie próbowali gonić wynik – po asie serwisowym Artura Pasińskiego ich strata wynosiła dwa punkty. Stal nie dała sobie wydrzeć tego zwycięstwa. Seta i cały mecz zakończył as serwisowy Bartosza Krzyśka (20:25).

Po dzisiejszej wygranej dopisaliśmy do swojego konta kolejne trzy punkty, dzięki czemu nad drugą w tabeli ZAKSĄ Strzelce Opolskie mamy 11 punktów przewagi. To właśnie z tą drużyną rozegramy następny mecz ligowy. Wiceliderów tabeli podejmiemy w Hali Nysa już 30 listopada.


Mickiewicz Kluczbork – Stal Nysa S.A. 0:3 (18:25, 21:25, 20:25)

Mickiewicz Kluczbork: Lewandowski (3), Bułkowski (7), Mucha, Woroniecki (1), Pasiński (7), Owczarz (6), Wasilewski (L) oraz Pawlak (5), Kowalonek, Parcej, Loshakov (7), Szablewski (1),

Stal Nysa S.A.: Zajder (6), Bućko (6), M’Baye (6). Krzysiek (14), Szczurek, Łapszyński (15), Czunkiewicz (L) oraz Kaczorowski, Schamlewski