Za nami faza zasadnicza sezonu 2019/2020 – najlepsza w wykonaniu naszej drużyny. Dwadzieścia sześć spotkań, z czego dwadzieścia dwa rozstrzygnięte na naszą korzyść. Bezapelacyjnie ta runda należała do nas.

Sezon zaczęliśmy od wysokiego “C” – pierwszą rundę fazy zasadniczej przebrnęliśmy jak burza – 13 spotkań, 13 wygranych. Do tego dołożyliśmy czternaste zwycięstwo w Spale, tym samym zapisując piękną kartę w historii polskiej siatkówki ligowej. Pierwsza porażka przyszła dopiero na trudnym terenie w Lublinie, gdzie ulegliśmy w tie-breaku, po długiej i wyczerpującej walce, miejscowej Politechnice. Mocno strzegliśmy także Stalowej Twierdzy, która naruszona została dopiero w styczniu – minimalnie ulegliśmy drużynie BBTS-u Bielsko – Biała. Szybko odbudowaliśmy mury Hali Nysa i już do końca na własnym terenie byliśmy niepokonani. 

W drugiej części sezonu wciąż byliśmy niekwestionowanym liderem rozgrywek. Przewaga nad drugą drużyną w tabeli ciągle była dwucyfrowa i nawet po dwóch porażkach w ostatnich kolejkach rundy zasadniczej się to nie zmieniło. Mistrzostwo rundy zasadniczej zapewniliśmy sobie na pięć kolejek przed zakończeniem. To jednoznacznie pokazuje, jak bardzo zdominowaliśmy tegoroczne rozgrywki. Na samym finiszu rundy zasadniczej naszą drużynę dopadły problemy kadrowe – kontuzji doznał Bartosz Krzysiek, który pauzował przez cztery spotkania. Prognozy w sprawie jego powrotu były optymistyczne. Atakujący wrócił na spotkanie z Mickiewiczem Kluczbork, w którym zdobył trzy punkty. Dolegliwości zdrowotne jednak nie odpuściły i po przeprowadzeniu badań okazało się, że nie będzie zdolny do gry już do końca sezonu 2019/2020. Oprócz tego z gry wypadł także drugi atakujący naszego zespołu, Łukasz Kaczorowski. Jego kontuzja jednak nie była na tyle poważna, by wykluczyć go z gry w dalszej części sezonu, jednak nie mógł pojawić się na boisku w obu przegranych meczach, by wspomóc naszą drużynę. Przez wzgląd na brak atakującego, nasza drużyna musiała zmienić koncepcję treningów, co znacznie wpłynęło na jakość naszej gry w spotkaniach z ZAKSĄ Strzelce Opolskie oraz APP Krispol Wrześnią. Śmiało ryzykujemy stwierdzenie, że gdyby nie problemy tych dwóch kluczowych zawodników, fazę zasadniczą zakończylibyśmy jedynie z dwiema porażkami na koncie. Do tego z drobnymi urazami borykali się Jarosław Mucha oraz Damian Dobosz.

Z pewnością fazę zasadniczą możemy uznać za udaną, patrząc na ilość sukcesów, które osiągnęliśmy w trakcie jej trwania. Dlatego z wielkim żalem, ale przede wszystkim zrozumieniem przyjmujemy decyzję Zarządu Polskiej Ligi Siatkówki o zawieszeniu rozgrywek KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. 

– Obecna sytuacja w kraju nie pozostawia złudzeń – wstrzymanie rozgrywek to jedyna rozsądna decyzja. Zdrowie i bezpieczeństwo zawodników oraz ich rodzin jest dla nas najważniejsze – tak decyzję skomentował prezes Stali Nysa S.A., Marek Majka.

Równocześnie informujemy, że po licznych rozmowach zarządu Stali Nysa S.A. oraz zarządu Polskiej Ligi Siatkówki, stosując się do zaleceń Ministerstwa Zdrowia, zawieszamy treningi naszej drużyny do 25.03 br., tym samym przyłączając się do akcji #zostańwdomu. 

Wszystkie kluby KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn w napięciu czekają na bezpośrednie decyzje w sprawie rozgrywek. Sytuacja jest frustrująca i bardzo stresująca nie tylko dla działaczy, ale również dla zawodników i sztabów szkoleniowych. Jednak w obecnej sytuacji zdrowie zawodników, członków sztabu szkoleniowego oraz ich rodzin jest dla nas priorytetem.