Aktualności

poniedziałek, 05 marzec 2018 23:33

W play-off 1:3

Aż trzy z czterech setów niedzielnej rywalizacji pomiędzy Stalą Nysa a Krispolem Września kończyły się walką na przewagi. Więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Mariana Kardasa i to oni awansowali do półfinału. AZS PWSZ Stal Nysa – APP Krispol Września 1:3 (25:27, 37:35, 24:26, 22:25)

Mocny atak Mateusza Piotrowskiego otworzył niedzielny pojedynek. Goście mieli problem z przyjęciem, gospodarze raz za razem ustawiali skuteczny blok (4:0). Dopiero zagranie z drugiej piłki Krzysztofa Antosika przerwało niemoc przyjezdnych. Z akcji na akcję dystans topniał. Po bloku na naszym przyjmującym na tablicy wyników pojawił się remis (7:7). Po obu stronach siatki zdarzały się błędy, a drużyny miały problem z ustabilizowaniem swojej gry (14:12). Gospodarze mieli problemy z przyjęciem zagrywek Mateusza Jasińskiego, gdy z przechodzącej piłki zagrał Damian Dobosz, o czas poprosił trener Piotr Łuka (16:16). Serię gości przerwał dopiero Łukasz Lubaczewski, który chwilę wcześniej zmienił atakującego Stali (17:17). W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt, drużyny skuteczne akcje przeplatały z błędami. Pod koniec seta w pole zagrywki został wprowadzony Łukasz Owczarz. Po jego celnym serwie goście mieli problem z wyprowadzeniem ataku, a drugi czas wykorzystał trener Marian Kardas (23:22). Po przerwie atak skończył Wojciech Kaźmierczak, jednak w kolejnej akcji przyjezdni popełnili błąd. Nysanie nie wykorzystali pierwszej piłki setowej, a seta atakiem zakończył Mateusz Jasiński.

Pierwsze akcje drugiej odsłony należały do Stalowców, jednak szybko gra się wyrównała (2:0, 4:4). Chociaż na minimalnym prowadzeniu pozostawali siatkarze Nysy, wrześnianie nie odpuszczali, skutecznie wyprowadzając ataki z lewego skrzydła. Krispol stopniowo przejmował inicjatywę. Po asie rozgrywającego Wrześni grę przerwał Piotr Łuka (12:15). Po interwencji szkoleniowca gospodarze zaczęli odrabiać straty, po bloku Stali na tablicy wyników pojawił się remis 15:15. W kolejnych akcjach nie brakowało emocji. Gra ponownie się wyrównała, błędy zaczął popełniać Patryk Napiórkowski. Celne zagrywki Łukasza Owczarza pozwoliły siatkarzom z Nysy ponownie wyjść na prowadzenie (21:19). Szybko je jednak stracili (21:21). Chociaż ponownie jako pierwsi piłkę setową mieli gospodarze i tym razem jej nie wykorzystali. Walka toczyła się bardzo długo, obie drużyny miały swoje szanse na zwycięstwo, jednak nie brakowało błędów. Ostatecznie brak przyjęcia zagrywki Michała Makowskiego przypieczętował zwycięstwo Stali (37:35).

Podrażnieni takim biegiem zdarzeń przyjezdni z „wysokiego C” rozpoczęli trzecią odsłonę, szybko o czas dla swojej drużyny poprosił Piotr Łuka (5:1). Po przerwie gospodarze zniwelowali straty. Nie brakowało zaciętej walki, a po bloku Stali na tablicy wyników pojawił się remis (9:9). W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt, żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć. Dopiero przy zagrywkach Damiana Dobosza Krispol wyszedł na dwupunktową przewagę. Chociaż kolejne akcje kończył Michał Makowski, po drugiej stronie ręki nie wstrzymywał Kaźmierczak (19:20). W kolejnych akcjach minimalna przewaga gości utrzymywała się. W decydującym momencie mocną zagrywkę posłał Patryk Napiórkowski. Gospodarze jednak nie spuścili głów i dzięki dobrej grze na siatce zmniejszyli straty (22:23). Błąd w zagrywce Dawida Bułkowskiego dał kolejne piłki setowe rywalom, ale po ataku z przechodzącej piłki Mateusza Nożewskiego nysanie doprowadzili do remisu (24:24). Po czasie dla trenera Mariana Kardasa atak Mateusza Jasińskiego i nieudane zagranie Michała Makowskiego zakończyły seta.

Czwarta partia od pierwszych akcji toczyła się punkt za punkt, drużyny wymieniały się skutecznymi atakami (9:9). Z czasem sytuacja na boisku nie zmieniała się. Stal skutecznie punktowała na skrzydłach, w drużynie gości dobrze funkcjonował środek (14:14). Akcje nie były zbyt zacięte. Dopiero w dalszej fazie stopniowo inicjatywę zaczęli przejmować przyjezdni. W końcówce uaktywnił się jednak Mateusz Piotrowski i na tablicy wyników ponownie pojawił się remis, a o czas poprosili przyjezdni (19:19). Autowy blok Stali i atak z lewego skrzydła dały ostatnie punkty przyjezdnym, którzy tym samym awansowali do półfinału I ligi.

Fotorelacja ze spotkania.

Teraz nysan czeka spotkanie z zespołem z Sanoka w walce o miejsca 5-8. A Krispol Września zmierzy się z AZSem Częstochowa.

TSV Sanok – Stal Nysa, 10.03.2018, Sanok

 

Źródło: siatka.org + inf. własna

Czytany 626 razy

Media

Skomentuj

Administrator strony www.stalnysa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Zamieszczone opinie należą do ich właścicieli.

   znajdź nas na
   FACEBOOK

 

 

 

Polecane strony:

www.siatka.org
www.pzps.pl
www.plusliga.pl

87959 (226)

 


Stal AZS PWSZ Nysa
Stowarzyszenie Inicjatyw Sportowych Aktywna Nysa

Adres: ul. Ogrodowa 4, 48-300 Nysa

Telefon: 531 388 356

E-mail: klub@stalnysa.pl