Do sezonu 2019/20 przystąpiliśmy z nowymi nadziejami, optymistycznymi nastrojami i wielką wolą na dokonanie ciężkiej pracy popartej sukcesem. Cała drużyna, sztab szkoleniowy oraz cały Zarząd Klubu zdawał sobie sprawę z nadziei i presji wyniku (awansu),  jakie od samego początku motywowały nas wszystkich. Pomimo tego moi zawodnicy nie zwracali na nie uwagi, lecz wykonywali tytaniczną pracę zarówno podczas okresu przygotowania jak i potem, podczas rozgrywek. Nigdy nie pokazali ani chwili zwątpienia w sens i cel wykonywanych poleceń i zajęć techniczno-taktycznych.  Kolejne mecze i kolejne zwycięstwa budowały nas psychicznie, a umiejętności i zgranie drużyny wzrastały wraz z kolejnymi miesiącami. Dużą w tym rolę role miała doskonała atmosfera panująca w trakcie zajęć sportowych, jak i po nich. Poza tym, muszę mocno podkreślić rolę jaką odegrali w tym Kibice, którzy przez cały czas nas mocno wspierali przychodząc na mecze i gorąco nam kibicując, a Klub Kibica spełniał nieocenioną zasługę podczas naszych meczów domowych i wyjazdowych. Gorące brawa i podziękowania dla Całego środowiska nyskiego, które dzięki zainteresowaniu i wsparciu zasługuje na to, aby po wielu latach zagościła w Nysie PlusLiga.

W rozegranych 26 meczach ponieśliśmy zaledwie 4 porażki,  które w żaden sposób nie zachwiały naszej pewności. Drużyna reagowała na nie w bardzo fajny sposób, mobilizując się jeszcze bardziej. Jak każdy zespół (bez względu na szczebel rozgrywek), nie ominęły nas kontuzje, które zazwyczaj wynikają po prostu z ciężkiej pracy fizycznej , czy też z przypadku lub pechu, który nie omija nas również w naszym zwyczajnym życiu. Ostatni mecz rozegraliśmy we Wrześni 12-ego marca, który był poprzedzony bardzo niepewną atmosferą rozpowszechniającego się
koronawirusa. Od tego momentu drużyna wstrzymała treningi, stosując zalecenia kwarantanny , aby nie doprowadzać do rozpowszechniania się wirusa. Sytuacja w jakiej znalazła się Polska i cały Świat powoduje to, że ludzie powinni zdawać sobie sprawę, że cele sportowe, osiąganie wyników w tym momencie schodzą na dalszy plan.
Niepewność i brak decyzji (na dzień 23 marca), co do dalszego przebiegu rozgrywek powoduje, że sportowo jesteśmy zawieszeni w powietrzu i nie mamy dalszych planów na przyszłość. Wszystko się dzieje tak dynamicznie, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji i rozwiązań.
Jeszcze raz powtórzę, że my w dalszym ciągu czekamy za decyzję władz PLS-u.

Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim tym, którzy muszą pracować w tym trudnym dla nas wszystkim czasie, walcząc o nasze zdrowie i życie. A  wszystkim nam, zawodnikom, kibicom i naszym najbliższym życzę dużo zdrowia i przestrzegania zaleceń kwarantanny .
Jeśli my Polacy i cały Świat poradzi sobie z niewidzialnym wrogiem, to jestem przekonany, że sport (jak i każda inna dziedzina życia) sobie poradzi  w przyszłości i będzie dalej cieszyć kibiców. Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz,  życząc zdrowia i przestrzegania dyscypliny.

Krzysztof Stelmach