Za nami pierwszy dzień memoriału im. Zdzisława Kiczyńskiego. W finale turnieju zmierzą się gospodarze z zespołem Norwidu Częstochowa. Początek o godzinie 18.00.

W wyjściowym składzie Stali Nysa zobaczyliśmy dwóch zawodników pozyskanych w przerwie między rozgrywkami I Krispol ligi. Znakomicie w przyjęciu i ataku zaprezentował się Łukasz Łapszyński, który został wybrany MVP meczu. – Łukasz jest takim graczem, że dzięki doświadczeniu i technice potrafi z każdej wystawy zrobić „coś”. Dzisiaj było widać, że dobrze się rozumie z naszym rozgrywającym – ocenia asystent trenera, Wojciech Janas. Swojej atuty zaprezentowali także Mariusz Schamlewski i Bartosz Krzysiek. Na skuteczność Bartosza w ataku mocno liczymy w tym sezonie.

Zdaniem Janasa bardzo dobrze wyglądała szybkość wystawy i ataki na wysokiej piłce. Spokojne przyjęcie pozwoliło na kontrolowanie meczu w każdym secie. Cieszą również wygrane długich wymian, w których obydwa zespoły popełniały proste błędy. Stalowcom jednak za każdym razem w decydującej fazie nie brakowało zimnej krwi. – Mieliśmy trochę czasu, żeby się zgrać także wszytko jest na dobrej drodze – powiedział po meczy Łukasz Łapszyński. – Jeżeli w sobotę zagramy tak samo jak ze Strzelcami Opolskimi to mamy szansę wygrać.

W trzeciej partii dobrą zmianę dał Kaczorowski, a nasi szkoleniowcy nie zdecydowali się na wpuszczenie na parkiet Maćka Zajdera, który po niedawnym urazie wznowił treningi. – Nie jest przyjemne oglądać kolegów z boku, ale widać było, że dobrze realizowali założenia przedmeczowe, zwłaszcza co do własnej gry – ocenia Maciej Zajder. – Ja jeszcze muszę trochę poczekać zanim pojawię się na parkiecie. Dzisiaj nie było słabych punktów w naszej drużynie, a zmiany wynikały z testowania innych konfiguracji.

Stal Nysa 3:0 Zaksa Strzelce Opolskie (25:22. 25:20, 25:18).

W drugi piątkowym spotkaniu UKS Kluczbork przegrał w trzech setach z Norwidem Częstochowa.

UKS Kluczbork 0:3 Norwid Częstochowa (17:25, 29:31, 23:25)