Ósme zwycięstwo w tym sezonie stało się faktem. Pokonujemy MCKiS Jaworzno 3:1 (23:25, 25:13, 25:21, 25:18) i umacniamy się na pozycji lidera KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. MVP spotkania wybrany został, po raz czwarty w tegorocznej edycji rozgrywek, atakujący naszego zespołu Bartosz Krzysiek.

Pierwszą odsłonę spotkania dwupunktowym prowadzeniem otworzyła drużyna Stali. Goście nie odpuszczali i chwilę potem na tablicy wyświetlał się wynik po 4. Później gra toczyła się wyrównanie do momentu, gdy dwupunktowe prowadzenie objęła drużyna gospodarzy (9:7). Żadna ze stron nie odpuszczała i ponownie oglądaliśmy wyrównaną walkę punkt za punkt (14:12). Po punktowym bloku prowadzenie objęli siatkarze z Jaworzna (15:14). Później, po raz kolejny oglądaliśmy wyrównaną grę (19:19). Żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie przewagi większej niż jeden punkt. Przy stanie 21:20 o czas poprosił trener przyjezdnych – Mariusz Syguła. Po przerwie to Stalowcy zdobyli dwa punkty i prowadzili już 23:21. Dobrze w obronie radzili sobie goście i po raz kolejny doprowadzili do wyrównania, a gdy wyszli na prowadzenie o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. Seta zakończył autowy atak Bartosza Krzyśka, dający wygraną drużynie gości (23:25).

Drugi set obie drużyny rozpoczęły dobrze (3:3, 5:5), a wyrównana gra toczyła się przez kolejną część seta (9:9) do momentu, gdy na trzypunktowe prowadzenie wyszła Stal Nysa (12:9). Po asie serwisowym Bartosza Bućki przewaga wzrosła do sześciu punktów (16:10), a o przerwę poprosił trener gości – Mariusz Syguła. Po czasie to gospodarze kontrolowali grę w każdym elemencie (19:11, 22:11), a to pozwoliło, by pewnie wygrać tę partię 25:13.

Trzecią partię spotkania lepiej otworzyli siatkarze Stali (5:3) i utrzymywali prowadzenie (7:5, 11:9). Po punktowej zagrywce Bartosza Krzyśka prowadzenie Stali Nysa wzrosło do czterech punktów, a o czas poprosił trener drużyny gości (14:10). Po przerwie przewaga utrzymywała się (16:12). Nysianie kontrowali grę w każdym elemencie, choć jaworznianie robili co mogli, by zniwelować stratę (18:15). Gdy przewaga Stalowców stopniała do dwóch punktów o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. Po przerwie żółto-niebiescy po raz kolejny narzucili swoje tempo gry i utrzymywali trzypunktowe prowadzenie (21:18). Seta zakończył atak Bartosza Krzyśka (25:21).

Początek czwartego seta to kopia trzeciej partii, tym razem na korzyść siatkarzy z Jaworzna (3:5). Stalowcy szybko odrobili stratę i to oni objęli prowadzenie (7:5). Po asie serwisowym Konrada Stajera na tablicy wyników widniał remis po 9. Później Stalowcy odskoczyli na trzy oczka, jednak jaworznianie szybko zniwelowali stratę (16:15). Nie trwało to jednak długo, bo gospodarze po raz kolejny przejęli inicjatywę (19:16, 22:17). To pozwoliło, by wygrać tę partię 25:18 i ostatecznie całe spotkanie 3:1.

Zwycięska seria Stali Nysa trwa. Dzisiejszy mecz jest ósmym wygranym w tym sezonie, który umocnił naszą drużynę na prowadzeniu w tabli KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. Aktualnie nad drugim zespołem – LUK Politechniką Lublin mamy pięć punktów przewagi. Kolejne spotkanie rozegramy już w sobotę (09.11) w Głogowie, gdzie zmierzymy się z beniaminkiem rozgrywek – miejscowym Chrobrym.


Stal Nysa S.A. – MCKiS Jaworzno 3:1 (23:25, 25:13, 25:21, 25:18)

Stal Nysa: Zajder (12), Bućko (13), M’Baye (8), Krzysiek (20), Szczurek (2), Łapszyński (17), Czunkiewicz (L) oraz Schamlewski, Dembiec (L)

MCKiS Jaworzno: Stajer (10), Grzegolec (1), Dębski (13), Kowalczyk (12), Pietras (2), Magnuszewski (6), Zieliński (L) oraz Borończyk (1), Błasiak (1), Pizuński (1), Wojtaszkiewicz, Żeliński (1)