Breadcrubs-image
Kolejny tie-break nie dla nas. W Nysie górą Zawiercie

Stal Nysa po raz kolejny w tym sezonie musiała uznać wyższość rywala po pięciosetowym pojedynku. Tym razem górą okazali się być siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie. MVP spotkania wybrany został Piotr Orczyk.

Mecz od dobrej dyspozycji w polu serwisowym rozpoczęli goście (8:5). Przy stanie 7:11 Krzysztof Stelmach poprosił o pierwszy czas. Później gra się wyrównała (15:15). Dobrze spisywał się Ben Tara punktując w polu serwisowym i tym samym dał swojej ekipie prowadzenie 18:17. Przy stanie 21:19 dla Stali o czas poprosił Igor Kolaković. Po czasie znów oglądaliśmy remis 21:21 za sprawą Marcina Kanii. W końcówce na prowadzenie wyszli zawiercianie (23:21). To pozwoliło, by wygrać tę partię i objąć prowadzenie w meczu.

Zawiercie dobrze otworzyło drugą partię (4:0). Szybko o czas poprosił trener Stelmach. Po czasie prowadzenie gości wzrosło (8:1). Stal Nysa nie miała praktycznie nic do powiedzenia, a za sprawą ataków w wykonaniu Patryka Niemca było już 12:4. Siatkarze z Nysy starali się odrabiać straty, ale brakowało im argumentów. Zawiercianie czuli się swobodnie i prowadzili już 21:13. Potem lepszy okres zanotowali gospodarze i gdy zbliżyli się na 22:17 o czas poprosił Igor Kolakovć. To pomogło wrócić gościom na dobre tory i wygrali tę partię.

Trzecia partia rozpoczęła się wyrównanie. Tym razem to Stal Nysa jako pierwsza objęła dwupunktowe prowadzenie. Goście szybko jednak wyrównali (9:9). Po udanym ataku w wykonaniu Michała Filipa Stal po raz kolejny objęła prowadzenie (15:13). Nie trwało to jednak długo, bowiem chwilę później prowadzenie objęli goście (16:15). Ostatecznie to żółto - niebiescy wygrali tę partię. Seta zakończył Michał Filip.

W czwartej odsłonie Stal Nysa prowadziła dwoma oczkami. Przy stanie 15:12 dla Stali Nysa o przerwę poprosił trener Kolaković. Po przerwie bezposrednio z zagrywki zapunktował Patryk Szczurek, a do tego gospodarze dorzucili blok i prowadzenie wzrosło do pięciu oczek. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha dominowali (20:14). Zawiercianie się nie poddawali, obronili trzy setbole i zbliżyli się na tezy punkty (24:21). Seta zakończył Bartłomiej Lemański.

Tie-breaka lepiej otworzyli siatkarze z Zawiercia (2:0). Po ataku Bartosza Bućko oglądaliśmy już jednak remis. Walka toczyła się punkt za punkt. Przy zmianie stron o punkt lepsi byli zawiercianie. Wyrównana walka trwała, ale to goście, po autowym ataku Bućko, odskoczyli na dwa oczka (13:11). O czas poprosił trener Stelmach. Nic to jednak nie dało, bowiem po przerwie dwa kolejne punkty padły łupem Jurajskich Rycerzy i to oni wygrali piątą partię oraz cały mecz.


Stal Nysa – Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (23:25, 19:25, 25:23, 25:21, 11:15)

Stal Nysa: Zajder (11), Komenda (2), Bućko (17), Ben Tara (4), Naliwajko (6), Lemański (16), Rusiak (libero), Dembiec (libero) oraz Szczurek (5), Filip (21) i Długosz
Aluron CMC Warta Zawiercie: Niemiec (5), Malinowski (16), Kania (9), Cavanna, Halaba (13), Orczyk (15), Andrzejewski (libero) oraz Gjorgiev (8), Muagututia i Flavio (5)

Oops! Seems there are problem with access to disqus.com. Please refresh the page in a few minutes.
Do góry