Breadcrubs-image
W Nysie lepsze Suwałki

Stal Nysa we własnej hali w meczu ze Ślepskiem Malow Suwalki wygrała jedynie seta. Z Hali Nysa z kompletem punktów wyjeżdzają goście, wygrywając 3:1 (25:22, 17:25, 25:15, 25:21). MVP wybrany został Bartłomiej Bołądź.

Mecz od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęła drużyna gości (0:2, 3:5). Dobrze blokiem zagrała Stal Nysa (5:6), jednak Suwałki utrzymywały przewagę (6:8), ale chwilę później oglądaliśmy już remis (8:8, 10:10). Gdy przewaga gości wzrosła do pięciu oczek o pierwszą przerwę poprosił trener Krzysztof Stelmach (12:17). Po przerwie niewiele się zmieniło. Po asie serwisowym Cezarego Sapińskiego na tablicy widniał wynik (16:21). Po punktowym bloku Stali Nysa przewaga wynosiła już tylko dwa punkty, a o przerwę poprosił trener Andrzej Kowal (21:23). Niestety heroiczna walka w końcówce seta nie wystarczyła, by wygrać tę partię (22:25).

Drugą partię obie drużyny rozpoczęły podobnie (2:2) i wymieniały cios za cios (5:5), ale podobnie jak w pierwszej partii jako pierwsi dwupunktową przewagę wypracowała sobie drużyna Ślepska Malow Suwałki, ale dzięki dobrej grze blokiem gospodarze szybko wyrównali wynik (8:8). Od tej pory drużyny wymieniały cios za cios (11:11). Po asie serwisowym Patryka Szczurka przewaga gospodarzy wzrosła do trzech punktów (15:12). Przy stanie 17:13 o przerwę poprosił trener Kowal. Po przerwie jednak Stal Nysa wciąż grała bardzo dobrze (19:13). Po drugiej przerwie na życzenie gości przewaga rosła (23:16). Seta zakończył as serwisowy Kamila Kwasowskiego (25:17).

Trzeciego seta drużyny rozpoczęły od wyrównanej gry (4:4) i grały punkt za punkt (7:7), ale to znów drużyna gości wyszła na dwupunktowe prowadzenie (7:9). Po nieudanym ataku Patryka Szwaradzkiego przewaga Suwałk wynosiła już cztery punkty, a nawet sześć (10:16). Stal Nysa w tym secie nie miała argumentów (10:18). Stal Nysa popełniała sporo błędów (12:21, 14:22). Seta goście zakończyli atakiem ze środka (15:25).

Czwartego seta, podobnie jak poprzednie, obie drużyny rozpoczęły równo (5:5), choć na początku nieznacznie lepsi byli gospodarze. Przy stanie 5:8 o pierwszą przerwę poprosił trener Stelmach. Na boisku było gorąco, obie drużyny zostały ukarane czerwonymi kartkami (12:15). Drużyny wymieniały ciosy, ale gdy przewaga drużyny z Suwałk wzrosła do czterech punktów o przerwę po raz drugi poprosił szkoleniowiec gospodarzy (15:19). Po czasie to wciąż goście punktowali (16:22). Stalowcy jednak nie zamierzali tak łatwo odpuścić i powoli odrabiali straty. Przy stanie 19:22 o przerwę poprosił trener Kowal. Seta i mecz zakończył blok-out (21:25).


Stal Nysa - Ślepsk Malow Suwałki 1:3 (22:25, 25:17, 15:25, 21:25)

Stal Nysa: Komenda, Stahl (8), Ben Tara (4), M'Baye (10), Kwasowski (12), Penchev (1), Ruciak (L) oraz Szwaradzki (9), Dębski, Bućko (9), Szczurek (5), Dembiec (L)
Ślepsk Malow Suwałki: Łukasik (10), Makowski (2), Bołądź (26), Takvam (6), Buchowski (11), Sapiński (6), Czunkiewicz (L) oraz Rudzewicz, Halaba, Smoliński, Tuaniga

Oops! Seems there are problem with access to disqus.com. Please refresh the page in a few minutes.
Do góry