Breadcrubs-image
Wygrywamy w Zawierciu!

Pierwsze zwycięstwo stało się faktem. Aż osiem spotkań Stal Nysa czekała na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Ta sztuka udała się podopiecznym Krzysztofa Stelmacha w Zawierciu, gdzie pokonali miejscowy Aluron CMC 3:1. MVP spotkania wybrany został atakujący nyskiego zespołu - Wassim Ben Tara.

Mecz lepiej rozpoczęli zawiercianie, którzy od razu wyszli na dwupunktowe prowadzenie. W ataku świetnie spisywał się Grzegorz Bociek. Po asie serwisowym Maximiliano Cavanny gospodarze mieli już o sześć oczek więcej od swoich przeciwników (10:6). Goście popełniali błędy własne, które jeszcze bardziej pogarszały ich sytuację w tej partii (9:15). Dopiero za sprawą dobrze spisującego się w polu serwisowym Moustaphy M’Baye nieco zmniejszył się dystans punktowy między drużynami (11:16). Mimo autowych ataków zawiercian, było już jednak za późno na odwrócenie sytuacji. Seta zakończył skutecznym atakiem Flávio Gualberto (25:22).

Drugą partię, podobnie jak pierwszą, lepiej rozpoczęli gospodarze (5:2). Punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył jeszcze Dominik Depowski, ręki nie wstrzymywał także Grzegorz Bociek. Tym samym odpowiedzieli jednak Wassim Ben Tara oraz Łukasz Łapszyński, dzięki czemu Stalowcy zniwelowali przewagę do jednego punktu (13:14). Chwilę później, po udanym ataku Bartosza Bućko, oglądaliśmy remis. Drużyny grały punkt za punkt, a w decydującym momencie kolejny raz bezpośrednio zapunktował Łukasz Łapszyński, dzięki czemu żółto - niebiescy objęli dwupunktowe prowadzenie. To ostatecznie przesądziło o losach tej partii, która ostatecznie padła łupem gości (25:22).

Trzecią partię, tym razem, lepiej rozpoczęli Stalowcy. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać i m.in. za sprawą Grzegorza Boćka doprowadzili do remisu (5:5). Nie trwało to jednak długo, gdyż po punktowej zagrywce Łapszyńskiego to znowu Stal Nysa objęła trzypunktowe prowadzenie (9:6), które utrzymywali (16:12). W decydującym momencie goście skutecznie zagrali blokiem i po chwili to oni mogli się cieszyć ze zwycięstwa w kolejnej partii (25:20).

Czwartego seta lepiej otworzyli gościem, m.in. za sprawą asa serwisowego Bartłomieja Lemańskiego (4:2). Stalowcy utrzymywali swoją przewagę (16:12) i pewnie zmierzali do wygranej w tej partii oraz w całym spotkaniu. Gospodarze nie zamierzali jednak złożyc broni i za sprawą m.in. punktowej zagrywki Pawła Halaby, zniwelowali przewagę do zaledwie jednego punktu (19:20). Stalowcy zachowali jednak zimną krew i zrozstrzygnęli tę partię na swoją korzyść (25:22).


Aluron CMC Warta Zawiercie – Stal Nysa 1:3 (25:22, 22:25, 20:25, 22:25)


Aluron CMC Warta Zawiercie: Depowski (4), Bociek (19), Flavio (10), Cavanna (2), Muagututia (10), Czarnowski (9), Żurek (libero) oraz Niemiec, Kania, Halaba (9), Orczyk (3)
Stal Nysa: Komenda (1), Bućko (15), Ben Tara (22), M’Baye (8), Lemański (13), Łapszyński (16), Ruciak (libero), Dembiec (libero) oraz Długosz, Szczurek, Filip (4)

Oops! Seems there are problem with access to disqus.com. Please refresh the page in a few minutes.
Do góry